wtorek, 6 listopada 2012

Próbowałam.



Próbowałam go dziś spotkać.
Przecież wczoraj mnie tak nawiedzał.

Nie było go.
Nigdzie.

Próbowałam go dziś spotkać w autobusie.
Nie było go.

Może jest zmęczony?
Tak jak ja.
A może to o mnie chodzi?

Podobno dziś spadł w Tatrach śnieg.
To prawda?
Może to przez to?

Dzisiejszy dzień był inny, w każdym razie.
Podobno, to przez ten śnieg w Tatrach.

Wiatr i śnieg.
Pewnie Diabłu po prostu zimno.


A.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz